Kim są Spires? Historia frakcji
Nie moglibyśmy przejść dalej w naszym poznawaniu Ea bez zgłębienia historii Spires.
Gdy pierwsi ludzie stawiali swe kroki na nowych ziemiach, Iglice stały tam już od dawna. Rasa kosmicznych badaczy, która ma swój udział w niemal każdym większym wydarzeniu w dziejach świata "Conquest - the last argument of kings". To za ich sprawą powstali W'adrhun, to oni byli bogami dla Nordów, pośrednio przez nich powstali też Dweghom. W takim razie jakim cudem nie są frakcją dominującą w Ea? To właśnie efekt wewnętrznych podziałów. Zapraszam do lektury:
Spires* – Wprowadzenie
https://www.para-bellum.com/the-spires/
*Pierwsi
badacze, którzy poznali i opisali historię Wygnańców, czy też Przybyszów
pochodzili z innych królestw i posługiwali się językiem odmiennym od naszego.
W dawniejszych dziełach nadali im nazwę "Spires". Oznacza ona
jednocześnie cały ten lud, jedną z jego frakcji, jak i budowane przezeń
majestatyczne iglice. Choć nasz własny język jest tak bogaty i w niczym nie
ustępuje innym, czasami nie pozwala oddać znaczeń i treści tak precyzyjnie, jak
byśmy sobie tego życzyli. Co więcej, obca nazwa przybyłych spośród gwiazd mieszkańców
iglic zagościła już na dobre także w mowie i piśmie naszych rodaków. Dlatego
właśnie piszący te słowa skryba pozwolił sobie zachować obcą dla nas, ale tak
mądrze wybraną przez dawnych uczonych nazwę ludu, którego historię wam
przybliży.
Wznoszone
przez Spires iglice są rozrzucone po całym kontynencie, ale wszędzie, gdzie się
znajdują górują nad innymi elementami krajobrazu. Sięgające dziesiątek metrów ku
niebu struktury, są źródłem niezliczonych domniemywań, opowieści i legend.
Uczeni wiedzą, że zamieszkują je całe populacje Spires, ostatnich potomków
cywilizacji, która w zamierzchłej przeszłości odważyła się sięgać do gwiazd.
![]() |
| Iglice - siedziby Spires |
Wiadomo, że Spires przybyli na Eä wiele tysięcy lat temu jako odkrywcy. Ich umiejętności pozwalały im przebywać nieskończone odległości dzielące słońca, a ich celem było odnalezienie nowych światów, gdzie mogliby budować swoje kolonie. Pierwsze iglice zostały wyhodowane, aby stać się schronieniem dla naukowców i badaczy. Im właśnie przypadło w udziale wielowiekowe dzieło samotnego eksplorowania planety i przygotowanie jej na przybycie pierwszych osadników, którzy mieli okiełznać badany przez nich świat.
Ale osadnicy nigdy tu nie dotarli. Zamiast nich pojawiła się fala uchodźców uciekających przed kataklizmem, o którym aż po dziś dzień Spires nie ważą się wspominać.
Ostatnimi z
przybyłych byli szlachetni przedstawiciele Domu Panującego, którzy zamknęli za
sobą Drogę Między Światami. Ten bezwzględny czyn, którego celem było odcięcie
drogi przedstawicielom innych Rodów oznaczał pozostawienie na śmierć
niezliczonych innych członków własnej rasy. Ogrom zdrady, jakiej dopuścił się
Dom Panujący do głębi wstrząsnął społecznością Spires. Wśród rozmaitych
stronnictw zawrzało, a całe kasty zwróciły się przeciw swoim przywódcom. Wtedy
właśnie, z gruzów wielkiej niegdyś cywilizacji narodziły się trzy frakcje: Mieszkańcy Iglic, Tkacze i Milczący. Spośród nich, tylko mieszkańcy iglic niosą dalej
płomień dawnej cywilizacji, choć czynią to kosztem ogromnych ofiar.
![]() |
| Spires vs Dweghom |
Na skutek zmniejszenia się podległej im populacji Dom Panujący musiał wykorzystać najmroczniejsze ze sztuk, aby odtworzyć choć cień społeczeństwa, które własnoręcznie zdruzgotał. Pozbawieni narzucanych przez religię ograniczeń i nieskrępowani normami etycznymi obowiązującymi w tradycyjnym społeczeństwie naukowcy stworzyli instytucję zwaną Dyrektoriatem. Następnie wykorzystali wszystkie jej zasoby i cały swój geniusz, aby przemienić święty dar Wiązania Życia w bezduszną sztukę Biomancji. Prawdziwe klony były zaledwie pierwszym z mrocznych cudów, stworzonych aby zastąpić mieszkańców iglic i odbudować ich gospodarkę.
![]() |
| Klony tworzone przez Spires na potrzeby wojny |
Wystarczyło kilka dekad, a społeczeństwo powstało na nowo. Nie obyło się jednak bez konsekwencji. Wraz z rozrostem populacji klonów, gospodarka stawała się coraz bardziej zależna od produktów zbiorników rozrodczych. Dało to Dyrektoriatowi siłę, której zaczął obawiać się nawet Dom Panujący. Aby mu się przeciwstawić, Dom Panujący powołał armię żołnierzy-klonów stworzonych na wzór szlachetnych ciał członków Domu Panującego i hodowanych z myślą o niezachwianej lojalności. Dzięki nim udało się zapanować nad Dyrektoriatem i zażegnać niebezpieczeństwo, zanim sytuacja wymknęła się spod kontroli. Cyniczny i metodyczny Dyrektoriat był jednak zaprawiony w sztuce zdrady. Wraz z Tkaczami i Milczącymi przez prawie całe stulecie knuł i przygotowywał się, aby sięgnąć po władzę. Wtedy jednak Dyrektoriat skapitulował wobec siły Domu Panującego, ustąpił... i usunąwszy się w cień obserwował, jak upada gospodarka.
| Avatary, naczynia dla woli Panów Domu Panującego |
Okazało się, że bez wiedzy członków Dyrektoriatu, nie było możliwe zachowanie delikatnej równowagi ekosystemów funkcjonujących wewnątrz iglic, a brak równowagi doprowadził do ich szybkiej degradacji. Kiedy Dom Panujący nie miał już innego wyboru, jak tylko zwrócić się o pomoc Dyrektoriatu, musiał zgodzić się na podział władzy zgodny z regułami uświęconymi przez tysiąclecia historii. Dawniej współpraca pomiędzy pionierami, którzy przybywali jako pierwsi do nowego świata i elitami, które sponsorowały ich ekspedycje miała jasne zasady. Ziemia i bogactwo należały do szlachty, kontrola operacyjna o badaczy. Tak miało stać się i teraz. Ustalono także, że Dyrektoriat musi przeznaczać wytwory swej Biomancji na cel podporządkowania sobie nowych krain. Kiedy to się stanie, Dom Panujący przekaże wszystkie swoje ziemie i zrzeknie się wszystkich roszczeń na Eä na rzecz Dyrektoriatu, w uznaniu za jego nieocenioną pomoc.
![]() |
| Alchemik |
Choć na pierwszy rzut oka taki porządek rzeczy powinien być źródłem nieustających antagonizmów, stał się zaczątkiem trudnego partnerstwa. Poszczególne rody należące do Domu Panującego starały się niezależnie od siebie wpływać na Dyrektoriat oferując fundusze na wybrane projekty i badania. W zamian, Dyrektoriat wprowadzał prawa i zasady, które były korzystne dla danego Rodu, często pogarszając przy tym sytuację ich rywali.
Delikatną równowagę tego układu zburzyli niedawno Książęta-Kupcy. Należą oni do młodszych dynastii, które chcąc tworzyć własny nowy ład zaczęły pozyskiwać zasoby handlując bezpośrednio z przedstawicielami zewnętrznego świata. Udało im się w ten sposób wytrącić z rąk Domu Panującego jedno z jego podstawowych narzędzi sprawowania władzy i wywierania nacisku. Na początku wydawało się, że powstanie konkurencji dla Domu Panującego będzie korzystne dla Dyrektoriatu. Z czasem okazało się, że decyzja o udzieleniu wsparcia Książętom-Kupcom zniszczyła równowagę, która przez tysiąclecia istniała wśród frakcji Spires. Handel i kontakt ze światem zewnętrznym stały się nowym i niebezpiecznym elementem w rozgrywkach toczonych wśród Spires. Następnie zaś wewnętrzne konflikty rozlały się na otaczające iglice ziemie. Gdy zapanowały niepokój i nieokiełznana chciwości, było tylko kwestią czasu, kiedy tlące się zarzewie sporu z młodszymi rasami stanie się zaczątkiem wojennej pożogi.
![]() |
| Przedstawiciel Książąt - kupców |
W czasie wojny Spires są jedną z najpotężniejszych sił na Eä. Choć ziemie, którym władają nie są rozległe, Spires mają zdolność działania na ogromnym obszarze. Ich armie powstają bezpośrednio z gromadzonych przez milenia biomasy i zasobów mineralnych. Gorzkie lekcje z przeszłości, w tym utrata ich ojczystej planety nauczyły Spires, że najważniejsza jest wydajność ich machiny wojennej, a nie czysta potęga zgromadzonych sił. Postępujący zgodnie z zasadą dążenia do maksymalnej skuteczności i niepodlegający jakimkolwiek zasadom etycznym dowódcy Spires posuwają się często do niezwykłego okrucieństwa wobec własnych żołnierzy. Ostatecznie, to tylko klony, a czym jest poświęcenie choćby całej armii, gdy można dzięki niemu schwytać w pułapkę i doszczętnie zniszczyć przeciwnika.
Od autora: Spires to frakcja nie posiadająca bezpośredniego odpowiednika w żadnym znanym mi świecie fantasy. Jest zatem najlepszym przykładem unikalności świata Ea. Wciąż stanowią wielką tajemnicę, nadal nie wiadomo, jaka tragedia wydarzyła się na ich planecie i co zmusiło ich do ucieczki. Ich wygląd oraz modele są bardzo specyficzne i często są oceniane bardzo zerojedynkowo: albo podobają się bardzo albo wcale. Nie mniej jednak, nie można odmówić im osobliwego uroku.
O samej frakcji, jej playstyle i jednostkach opowiem niebawem
#pathofconquest #bolquest






jak zawsze dobrze się czyta
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńSuper opis - czekam na więcej ! Tego typu wpisy oraz relacje jakie dodajesz na FB oraz Instagramie bardzo motywują do tego, żeby w końcu zabrać się za swoją armię ;)
OdpowiedzUsuń