City States czyli "Miasta Państwa" - najnowsza frakcja w Conquest: The last argument of kings

 

 


  Z okazji premiery najnowszej frakcji postanowiliśmy przestawić nieco kolejkę i zaprezentować najnowszy klejnot w koronie  Para-Bellum,  czyli "Miasta Państwa". Frakcja w klimacie antycznych greckich Polis wprowadza nam kolejne mechaniki, w tym "strategy deck" (o czym już w krótce),
oraz jednostki takie jak MINOTAURY!
Dziękuję Jarkowi za tłumaczenie i zachęcam do lektury.
 


Miasta Państwa – wprowadzenie

https://www.para-bellum.com/the-city-states/

  Podczas gdy pierwszymi mieszkańcami Stu Królestw byli zrozpaczeni i przerażeni uchodźcy uciekający przed przemocą i głodem, obywatele Miast Państw od samego początku ich istnienia cieszyli się dostępem do największych skarbów wiedzy Pradawnego Dominium. Już wtedy zgłębiali sekrety "Archemii" i tajemnice potęgi bogów. Również dziś Miasta Państwa stanowią skarbnicę mądrości i dziedziczą niegdysiejszą chwałę Pradawnego Dominium. Tak przynajmniej utrzymują Lokutorzy. Nie ma jednak wątpliwości, że Miasta Państwa powstały na fundamencie najdoskonalszych zasad filozofii, oraz pełni wiedzy dostępnych ludzkości.

Miasta Państwa zawdzięczają istnienie swojemu założycielowi, którym był Constantius Domulexor. Urodził się on jako Platon z Chorae i w pierwszym okresie swojego życia terminował jako czeladnik rzeźniczy. Udało mu się jednak wspiąć na szczyty świeckiej władzy Pradawnego Dominium, kiedy otrzymał tytuł Maistrosa Kolegium i przyjął imię Constantius Domulexor.

To właśnie on, wraz z nieznanym z imienia Pierwszym Magosem Kolegium rozpoznał pogłębiające się szaleństwo Hazlii, kiedy jako najpotężniejsi i najbardziej wpływowi uczeni w całym Dominium, zgłębiali sekrety bogów i pierwotnej energii. Niektóre z nich okazały się tak straszne, że szczęściem jest, że zostały już ponownie zapomniane.

Badania odmieniły ich jednak całkowicie. Pierwszy Magos postanowił użyć dostępnej sobie wiedzy i mocy, żeby zgładzić swojego boga. Constantius zaś powziął za cel obronę ludzkości przed zbliżającą się katastrofą. Aby zachować w sekrecie swoje poczynania, powrócił do swego zapomnianego imienia, Platon, i skromnej przeszłości. Skala przedsięwzięcia, którego się podjął była niebagatelna, gdyż postanowił on uratować przed zniszczeniem jak najwięcej spośród zgromadzonej przez Dominium wiedzy. To właśnie ta wiedza miała stać się fundamentem nowo powstałych Miast Państw.

Przepisywano zatem księgi zgromadzone w przepastnych bibliotekach Pradawnego Dominium i wysyłano je w drogę wraz z rzemieślnikami, uczonymi i wykwalifikowanymi robotnikami, których w sekrecie zachęcano do emigracji. Kiedy upadek Dominium zaczął postępować w takim tempie, że nic już nie można było zrobić by mu zapobiec, całkowicie odrzucono zasłonę tajemnicy. Biblioteki zostały splądrowane, a niezliczone legiony zostały wysłane do powstających miast, żeby zapewnić bezpieczeństwo zarówno ksiąg, jak i nowych osiedli. Nawet Minotaury, pierwotnie wyhodowane do ciężkiej fizycznej pracy, którym udało się ocaleć z wielkich czystek towarzyszących Upadkowi stały się użytecznymi członkami społeczeństwa Miast Państw.

Niedościgniona wiedza Platona dotycząca natury boskości pozwoliła mu przekazać Pierwotne Ziarno każdemu z miast. Dzięki wierze i czci, miały one wykiełkować i dać życie nowym bóstwom, patronom poszczególnych miast. Bóstwa te miały chronić swe miasta przed zgubnym wpływem Hazlii. Jednocześnie, zostały w ten sposób położne podwaliny pod jedno z największych osiągnięć ludzkości: dziedzinę nauki zwaną "Archemią."

 


  Aby zagwarantować sukces swego przedsięwzięcia Platon poważył się na coś, czego nie dopuścił się przed nim żaden inny śmiertelnik. Przywłaszczył sobie niewielki, lecz istotny fragment spuścizny Hazlii, dzięki czemu upadły bóg nie mógł wykorzystać go przeciw ludzkości. Obawiając się jednak, że ostatecznie podzieli los Hazlii, Platon podzielił ten dar na mniejsze fragmenty, ograniczając w ten sposób jego moc i umieścił fragment  w każdym z miast, które były owocem jego wizji.

Platon marzył, że Miasta Państwa staną się utopią, z której ludzkość wyruszy odzyskać swój świat. Miały być one domem dla zdrowych i silnych mieszkańców, być ochraniane przez walecznych Strażników, znajdować się pod opieką łaskawych bóstw i być rządzone przez dobrych i mądrych królów-filozofów. A jednak, Platon tak bardzo obawiał się niszczącego oddziaływania boskiej siły, którą miał posiąść, że uległ najstarszemu spośród wrogów: nadmiernej dumie.

  

  Choć z naukowego punktu widzenia jago wysiłki były w pełni uzasadnione, zaczynało brakować mu czasu. Proces, który zamierzał przeprowadzić okazał się nazbyt pospieszny, a osoby, które do niego wybrał obarczone zbyt wieloma wadami. Przekazanie nie zostało przeprowadzone do końca. Miasta zostały przez to pozostawione własnemu losowi pod rządami zaledwie cieni tych, o których Platon marzył, że będą boskimi królami-filozofami i wspomagającymi ich nieprzekupnymi radami mędrców.

Rady rządziły miastami na tyle skutecznie, na ile były w stanie. Były jednak ograniczone przez słabości swoich członków. Co więcej, zostały porażone przerażeniem, odczuwanym przez Platona w jego ostatnich chwilach, gdy nauka i technologia zwróciły się przeciw niemu. Na przestrzeni dziesięcioleci jedność Miast Państw odeszła w niepamięć. Kierowane narastającą paranoją Rady nie ustawały w wysiłkach, by za wszelką cenę chronić swe miasta przed boskim wrogiem, który został już przecież pokonany, zamiast budować dobrobyt całej ludzkości. Cały czas gromadzono zasoby, a relacje między miastami coraz bardziej się pogarszały. Co więcej, obawiając się zachwiania delikatnej równowagi, Rady ograniczyły niemal całkowicie rozwój gospodarczy i technologiczny poza tymi ich przejawami, które były w stanie całkowicie kontrolować. Tak właśnie "Archemia" i mechanika zaczęły wieść prym w Miastach Państwach. Straciwszy wspólny cel, który je jednoczył poszczególne Miasta Państwa, stały się niezależnymi od siebie, samorządnymi bytami, które bardzo szybko weszły na drogę walki o dominację i wszelkiego rodzaju zasoby.

 


  Niektóre z miast, uciskane przez dziesięciolecia przez własne rady zbuntowały się przeciwko nim. Było to szczególnie częste tam, gdzie nieudane Przekazanie poczyniło największe szkody. Niektóre z tych rebelii zakończyły się spektakularnymi klęskami, które sprawiły, że mieszkańcy musieli uciekać na ziemie Stu Królestw lub stali się uchodźcami w innych, bezpieczniejszych Miastach Państwach. Miasta, które przetrwały, należą zazwyczaj do jednej z dwóch kategorii. Są takie, które znalazły się pod władzą demagogów i zgubnego wpływu demokracji i takie, które trzymane są w ryzach żelazną ręką wyzwolonych spod wszelkiej kontroli bóstw opiekuńczych.

Tak właśnie wygląda obecnie sytuacja Miast Państw: porzuciwszy szlachetne cele trwonią swój historyczny dorobek i marnują zasoby zaawansowanej technologii na wewnętrzne spory i walkę z każdym, kto ich zdaniem zagraża ich pozycji.

 

#bolquest #patchofconquest

Komentarze

  1. Kolejny rewelacyjny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Staramy się z Jarkiem żeby nie było to zbyt zniechęcające :D

      Usuń
  2. I bam ! Kolejny mega wpis. Czekam na więcej. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz