Lądowanie na Eä - początek historii 100 królestw.
Zgodnie z zapowiedzią zapraszam do lektury pierwszego artykułu wprowadzającego do świata gry "Conquest: the last argument of kings". Na początek ogólny zarys oraz nakreślenie historii frakcji
100 Kingdoms.
Za tłumaczenie dziękuję Jarkowi Głodkowi.
Wprowadzenie
źródło tekstu oryginalnego:
https://www.para-bellum.com/ea/
Już ponad sześć wieków minęło,
odkąd Upadek zmienił oblicze Eä. Ludzkość z trudem odbudowuje się po
kataklizmie Długiej Zimy, która po nim nastąpiła. Jednak obecnie nikt nie zasiada na
Pustym Tronie i Sto Królestw pozostaje uwikłanych w wewnętrzne spory. Szlachta
pożąda spuścizny Imperium, a Kościół ściera się z osłabionymi Zakonami
Rycerskimi.
Na południu Miasta Państwa próbują podnieść się po tym, jak
demagodzy i tyrani sprzeniewierzyli się wszystkim wartościom wyznawanym przez
ich mieszkańców.
Na północy Nordowie otrząsnęli się wreszcie z horroru, jakim
były Wielki Mróz i panowanie Jotnarów i wyruszyli, aby odzyskać swe zniszczone
terytoria. Coraz częściej z pożądaniem zwracają się ku bogatym krainom na
południu, pałając rządzą zemsty za wymordowanie swoich bogów.
![]() |
| Nordowie vs 100 królestw |
Podczas gdy ludzkość nie
otrząsnęła się jeszcze po upadku Pradawnego Dominium, tajemniczy Spires po
raz pierwszy od tysiącleci opuszczają swe Iglice i znów rosną w siłę.
Odrzucając tysiącletnią tradycję, Książęta-Kupcy wyruszają, aby zdobyć bogactwo
pomniejszych ras i przerwać dominację Dyrektoriatu i Domu Panującego w ich wewnętrznych
rozgrywkach. Zajadłe zmagania starszych ras rozprzestrzeniają się niczym zaraza
po krainach śmiertelników, niosąc wojnę i zniszczenie.
![]() |
| Iglice - siedziby Spires |
Najświatlejsi wśród żyjących wiedzą zaś, że gdy nadchodzi wojenna pożoga, w ślad za nią podążają potężni Dweghowie. Choć na razie pozostają zamknięci w swoich Twierdzach, ich serca biją mocniej, gdy wyczuwają zbliżającą się bitwę. Są przecież pierwszymi wśród wyznawców Wojny. A kiedy poprzednim razem stanęli do boju, rozgorzał konflikt tak potężny, że przed wojownikami rozstępowała się ziemia, i zakończyło się panowanie Smoków.
![]() |
| Wojna Dweghów z ich twórcami - smokami. |
Tymczasem na wschodzie znów zbiera się mrok. Terytoria należące do nieustraszonych Plemion kurczą się i choć ich hordy raz za razem rzucają się przeciw Niedostępnej Bramie, nie są w stanie poradzić sobie z pradawnym złem, które czai się w samym środku krainy, gdzie leżało niegdyś Pradawne Dominium.
![]() |
| Niedostępna Brama |
Sto Królestw - wprowadzenie
źródło tekstu oryginalnego:
https://www.para-bellum.com/the-hundred-kingdoms/
Mieszkańcy Stu Królestw to potomkowie uchodźców z kataklizmu Upadku. Zbiegli ze swych dawnych ziem dzięki ofierze Ostatniego Legionu. Przetrwali Długą Zimę, która nastąpiła później i zbudowali jeden z największych i najbardziej różnorodnych bastionów ludzkiej cywilizacji na Eä. Dziś Sto Królestw rozciąga się od osłoniętych od niebezpieczeństw Krain Wewnętrznych, leżących nad Morzem Gorzkich Łez, aż po krainy Russów, sięgające Gór Niedostępnych, za którymi rozciąga się spaczenie i ciemność, które sprowadził Upadek.
Pomimo ciągłych wysiłków Zakonów Rycerskich, duchowych spadkobierców
legendarnego Ostatniego Legionu, krainy Stu Królestw pozostają w stanie
nieustającej wojny niemal od momentu, kiedy pierwsi uchodźcy stanęli nad
brzegami Morza Gorzkich Łez. Trwały pokój panował w tych stronach zaledwie dwa
razy. Po raz pierwszy, gdy Zakony Rycerskie przybyły z Muru Gór Niedostępnych
na początku Długiej Zimy. Po raz drugi, gdy Sto Królestw zostało zjednoczonych przez
dynastię Armatellum pod sztandarem Cesarstwa Telliańskiego.
![]() |
| Zakon Karmazynowej Wieży |
Niestety, wraz z tragicznym końcem tego rodu, Cesarstwo pogrążyło się w chaosie i ponownie rozpadło na sto odrębnych państewek. Obecnie wszystko, co pozostało z czasów świetności Cesarstwa to Pusty Tron i kilka dawnych instytucji. Nie powstrzymuje to jednak kolejnych cesarzy‑uzurpatorów i rozmaitych możnowładców od podejmowania kolejnych prób sięgnięcia po absolutną władzę. Nieustannie napędzają oni błędne koło przemocy, sprawiając to jedynie, że perspektywa odbudowy świetności Imperium oddala się coraz bardziej.
Ziemie Stu Królestw nie znają spokoju, nie dziwi więc stopień militaryzacji tych krain. Nie dość, że usiane są Iglicami wzniesionymi przez Spires i podziemnymi twierdzami Dweghów. Nie dość nawet, że Nordowie niezmiennie stanowią zagrożenie na północy. Sto Królestw pozostaje areną trwających od wieków konfliktów wewnętrznych, a system feudalny, który dotychczas stanowił podstawę funkcjonowania społeczeństwa ugina się pod naporem nowych sił. W odpowiedzi na wykształcenie się coraz bardziej rozbudowanej, opartej na wymianie handlowej gospodarki i wciąż rosnące zapotrzebowanie na żołnierzy, pojawiła się nowa kasta zawodowych wojowników. Stają oni do boju nie w imię obrony swoich krain, czy z patriotycznego obowiązku, a jedynie dla nagrody w złocie. I chociaż ich obecność jest doskonałym rozwiązaniem problemów możnowładców, stanowią oni także istotny czynnik destabilizujący sytuację w Stu Królestwach, sprawiając że władza stopniowo wymyka się z rąk drobnej szlachty i skupia się wśród najpotężniejszych panów feudalnych. Posiadając prawo do nakładania podatków, mogą oni bowiem wykorzystać zgromadzone w ten sposób zasoby i werbować kolejne regimenty i utrzymywać w ryzach swoich krnąbrnych wasali.
Tę wybuchową mieszaninę dodatkowo destabilizuje coraz większa asertywność przedstawicieli Jedynej Wiary. Ich ogromne posiadłości i alianse ze szlachtą pozwalają im odrzucić krępujące pradawne reguły i dzięki pośrednictwu rozmaitych popleczników wystawiać własne armie. Dzięki temu, odzyskawszy dawną siłę,poszczególne odłamy wiary znów mogą skupić się na rozstrzygnięciu dawnych sporów. Zarówno wyznawcy Deizmu, jak i wyznawcy Teizmu gromadzą siły i budują sojusze, aby w końcu rozstrzygną doktrynalne spory.Tym razem będą mierzyć swe siły nie tylko podczas uczonych dysput, ale na polu bitwy.
Naprzeciw tym rosnącym potęgom stają Zakony Rycerskie.To niezrównani, niemal nadludzko waleczni wojownicy. Ich siła, jest jednak jednocześnie błogosławieństwem, jak i przekleństwem, które otrzymali w spuściźnie po rozgromionych Legionach,z których się wywodzą. Choć celem wszystkich Zakonów jest obrona ludzkości przed wrogimi siłami, to występują między nimi doktrynalne podziały co do tego, jak robić to najlepiej. Podczas gdy członkowie Zakonu Miecza to fanatyczni wojownicy zawsze gotowi rozgromić wroga, Zakon Zamkniętej Świątyni preferuje przemyślane interwencje na niewielką skalę. Bez względu na stosowane środki, Zakony Rycerskie to najpotężniejsza siła, która trzyma w szachu zarówno coraz silniejszy i coraz agresywniejszy Kościół, jak i rozlicznych lokalnych władyków.
![]() |
| Zapieczętowana świątynia - siedziba zakonów rycerskich |
W swoim dziele Zakony Rycerskie mogą liczyć na wsparcie dawnych
imperialnych instytucji, które przetrwały upadek CesarstwaTellijskiego. Stało
się to za sprawą Cesarskiego Konklawe, którego członkowie uznali, że
zgromadzone przez kolejnych Cesarzy bogactwo jest zbyt wielkie, żeby podzielić
się nim między sobą. Zamiast tego ustanowiono instytucję Cesarskiego
Szambelana, którego obowiązkiem jest dopóty zarządzać cesarskimi dobrami,
dopóki nie zostanie wybrany nowy Cesarz. Choć bezpośrednia władza Cesarskiego
Szambelana jest niewielka, ma on ogromny wpływ na instytucje Cesarstwa, które
utrzymują się z przyznawanych przez niego środków. Są to Mennica i jej Ozłocony
Legion, Kolegia i Cesarskie Akademie Wojskowe, a także Sądy Cesarskie będące
często ostatnią nadzieją zwykłych obywateli na sprawiedliwe rozpatrzenie ich
spraw. Pomimo wielkich i wytrwałych starań najbardziej wpływowych władców,
instytucje te zachowały szeroką autonomię. Dzięki temu stanowią przeciwwagę dla
wszelkiej maści uzurpatorów, chcących zająć miejsce na Pustym Tronie. W
niemałym stopniu jest nią także przerażająco skuteczny Stalowy Legion, jedyny
spośród cesarskich legionów, który odmówił wykonania rozkazu rozwiązania swoich
szeregów po śmierci ostatniego Cesarza.
To wszystko sprawia, że siły Stu Królestw są niezwykle różnorodne obejmując chłopską milicję zwerbowaną wśród pańskich włości, wynajętych przez Kościół zbrojnych najemników, profesjonalnych cesarskich legionistów wezwanych na pomoc przez Cesarskiego Szambelana i siły jego feudalnych sojuszników,a nawet brutalnie pragmatycznych rycerzy Zakonu Karmazynowej Wieży.









Wszystko jasne i klarowne - fajny wstępniak
OdpowiedzUsuńCzyta się 🤭
OdpowiedzUsuńSuper. Zaciekawiło mnie co będzie dalej
OdpowiedzUsuńRewelacja! Czekam na kolejne:)
OdpowiedzUsuńCiekawe jakie są widoki na zjednoczenie 100 królestw w jedno, albo chociaż kilka większych. Jakie są relacje 100k z innymi frakcjami?
OdpowiedzUsuń