Jean-Joseph Ange d’Hautpoul - Historex 54mm (part 2)

Tym razem słów kilka o samej postaci generała oraz o tym, dlaczego jego postać jest dla mnie szczególnie interesująca.


Urodzony  13 maja 1754 w starej rodzinie szlacheckiej o wojskowych tradycjach. Imponował wysokim wzrostem i donośnym głosem.Wstąpił do wojska w wieku 15 lat., w 1792 roku dosłużył się rangi pułkownika. 


Był jednym z niewielu oficerów szlacheckiego pochodzenia, którzy w trakcie wojen rewolucyjnych zachowało wojskowe stanowisko. Stało się tak za sprawą jego podkomendnych, którzy nie chcieli oddać swojego dowódcy. Po klęsce pod Stockach w 1799 został postawiony przed sąd wojskowy, jednak został uniewinniony. Bił się pod Hohenlinden. W 1801 roku, Pierwszy Konsul Bonaparte mianował go inspektorem generalnym kawalerii i przekazał w dowództwo 2 dywizje kirasjerów. Ożenił się w 1802 roku i miał jedno dziecko.



     Życie rodzinne nie zdążyło mu się znudzić, gdyż nastał rok 1805 i kampania austriacka. Jean-Joseph odznaczył się w trakcie bitwy pod Austerlitz, gdzie poprowadził szarżę na centrum wojsk koalicji w pobliżu sławnego wzgórza Pratzen.
Był to czas  błyskawicznych kampanii więc niedługo po legendarnym zwycięstwie był już w drodze do Prus  gdzie wziął udział w bitwie pod Jeną. Nie było czasu na odpoczynek, gdyż armia carska była już w drodze. Rozpoczęła się ostatnia kampania w jego życiu. 



Niedaleko wsi Iława, pod Dwórznem, gdzie armia francuska próbowała przeprawić się przez rzekę, do zdobycia mostu wysłano oddział dragonów. Gdy ci zawiedli, do dzieła przystąpił d'Hautpoul. Wraz z kirasjerami zajął most i odepchną przeciwnika. 
Za ten czyn cesarz wyściskał go i ucałował. Generał odpowiedział, że po takim komplemencie musi oddać życie za cesarza. Nie wiedział jak szybko będzie to miało miejsce.  


W bitwie pod Pruską Iławą wziął udział w legendarnej szarży  Murata na czele swoich kirasjerów. Wraz z kawalerią Grouchego i grenadierami konnymi Lepica natarł na rosyjskie centrum. Po przełamaniu pierwszej linii wycofali się i zaszarżowali na czworoboki w drugiej linii które również zostały przełamane. W bitewnym szale, choć już na mocno zmęczonych koniach generał wraz z podkomendnymi natarł na linię trzecią.Szarża odniosła sukces jednak to wtedy nasz bohater otrzymał ranę od kuli armatniej, która zgruchotała mu nogę i okazała się być śmiertelną. Generał wbrew zaleceniom chirurga odmówił amputacji rannej kończyny co było brzemienne w skutkach, gdyż niedługo po bitwie zmarł, choć są rozbieżności co do dokładnej daty. Jego imię zostało wyryte na łuku triumfalnym w Paryżu.
  

Generał d'Hautpoul rysuje się jako postać o wyjątkowej odwadze osobistej, był niezwykle szanowany przez podkomendnych. Prawdziwy kirasjer z krwi i kości niemal od początku kariery związany z ciężką kawalerią. Nie muszę chyba tłumaczyć, dlaczego akurat ta postać w wyjątkowy sposób wzbudza moje zainteresowanie. Zwykle jako uosobienie ciężkiej jazdy francuskiej przedstawia się generała Nansouty'ego, jednak gdyby nie śmierć w bitwie nie wiadomo jak potoczyłaby się kariera 'dHautpoula, który moim zdaniem nie ustępował pod względem umiejętności. 

Komentarze