Projekt Wagram - Żandarmeria Wyborowa Gwardii Cesarskiej / Project Wagram - Gendarmes Elite of Imperial Guard
Dziś pozostajemy w klimacie Wagramowo-gwardyjskim. Tym razem jednak nieco o jednym z oddziałów gwardii francuskiej – żandarmach gwardii.
Żandarmeria to rodzaj policji wojskowej, która służy raczej do utrzymania porządku w armii niż do działań wojennych. Napoleon w lipcu 1801 zlecił powołanie żandarmów wyborowych w składzie 2 szwadrony jazdy i 2 kompanie piesze.
Wraz z ogłoszeniem cesarstwa i ustanowieniem gwardii zostali do niej wciągnięci również żandarmi wyborowi. Po podziale przypisani do Starej Gwardii współtworzyli, wraz z Dragonami Cesarzowej i Grenadierami Konnymi dywizję Ciężkiej Kawalerii Gwardii.
Ze względu na podobieństwo umundurowania często myleni z tymi ostatnimi, różnili się jednak wysokością bermyc (niższe niż u grenadierów konnych), kolorem rabatów, mankietów, kołnierzy i pół, oraz kolorem galonu, którym obszyty był czaprak. Podobnie jednak jak Grenadierzy Konni dosiadali rosłych, czarnych koni.W trakcie pierwszej restauracji zmieniono im mundury i dodano kaski zamiast bermyc, jednak Napoleon podczas 100 dni przywrócił im stare mundury. W praktyce jednak nie zdążono w nie zaopatrzyć szeregowych, którzy pod Waterloo wystąpili w umundurowaniu nadanym przez króla. Jedynie oficerowie byli umundurowani "po staremu". Ich bronią był prosty pałasz ciężkiej jazdy, para pistoletów w olstrach a także karabinki kawaleryjskie.
Dorobili się wśród żołnierzy francuskich pseudonimu „nieśmiertelni”. Należy tu dodać, że miało to raczej negatywny wydźwięk, gdyż przezwisko to nie przylgnęło do nich w uznaniu czynów bitewnych a raczej dlatego, że zwłaszcza w początkowym okresie istnienia w ogóle nie brali udziału w bataliach pozostając w rezerwie. Posiadali jednak szereg innych obowiązków, między innymi: ochrona osoby Cesarza i zapewnienie porządku w kwaterze głównej, eskortowanie pieniędzy przeznaczonych na wypłaty żołdu, ochrona korespondencji Cesarza, eskortowanie szczególnie ważnych dygnitarzy, wyłapywanie dezerterów i odstraszanie maruderów.
W trakcie kampanii 1809 brali udział w działaniach pod Aspern i Essling gdzie osłaniali budowę przeprawy z wyspy Lobau. W trakcie bitwy pod Wagram pozostali w rezerwie. Zdarzało im się jednak walczyć w walnych bitwach jak np w 1815 pod Waterloo, gdzie uczestniczyli w słynnej szarży marszałka Neya na brytyjską piechotę.
Swoje figurki wykonałem z dragonów Italeri, którym przeszczepiłem główki grenadierów gwardii ze Zvezdy, jednak były potrzebne pewne przeróbki. Należało usunąć kordony, zakleić "małpi zadek" na bermycy i blachę naczelną oraz dodać daszek. Zapomniałem jednak o dodaniu akselbantów gwardyjskich na lewym ramieniu, jednak zwrócono mi na to uwagę zbyt późno, gdy figurki były niemal ukończone i nie chciałem już psuć efektu. Zapraszam zatem do zdjęć. Mam nadzieję, że przypadną do gustu i w rozegranej batalii odegrają ważniejszą rolę, niż w tej rzeczywistej.
Żandarmeria to rodzaj policji wojskowej, która służy raczej do utrzymania porządku w armii niż do działań wojennych. Napoleon w lipcu 1801 zlecił powołanie żandarmów wyborowych w składzie 2 szwadrony jazdy i 2 kompanie piesze.
Wraz z ogłoszeniem cesarstwa i ustanowieniem gwardii zostali do niej wciągnięci również żandarmi wyborowi. Po podziale przypisani do Starej Gwardii współtworzyli, wraz z Dragonami Cesarzowej i Grenadierami Konnymi dywizję Ciężkiej Kawalerii Gwardii.
Ze względu na podobieństwo umundurowania często myleni z tymi ostatnimi, różnili się jednak wysokością bermyc (niższe niż u grenadierów konnych), kolorem rabatów, mankietów, kołnierzy i pół, oraz kolorem galonu, którym obszyty był czaprak. Podobnie jednak jak Grenadierzy Konni dosiadali rosłych, czarnych koni.W trakcie pierwszej restauracji zmieniono im mundury i dodano kaski zamiast bermyc, jednak Napoleon podczas 100 dni przywrócił im stare mundury. W praktyce jednak nie zdążono w nie zaopatrzyć szeregowych, którzy pod Waterloo wystąpili w umundurowaniu nadanym przez króla. Jedynie oficerowie byli umundurowani "po staremu". Ich bronią był prosty pałasz ciężkiej jazdy, para pistoletów w olstrach a także karabinki kawaleryjskie.
Dorobili się wśród żołnierzy francuskich pseudonimu „nieśmiertelni”. Należy tu dodać, że miało to raczej negatywny wydźwięk, gdyż przezwisko to nie przylgnęło do nich w uznaniu czynów bitewnych a raczej dlatego, że zwłaszcza w początkowym okresie istnienia w ogóle nie brali udziału w bataliach pozostając w rezerwie. Posiadali jednak szereg innych obowiązków, między innymi: ochrona osoby Cesarza i zapewnienie porządku w kwaterze głównej, eskortowanie pieniędzy przeznaczonych na wypłaty żołdu, ochrona korespondencji Cesarza, eskortowanie szczególnie ważnych dygnitarzy, wyłapywanie dezerterów i odstraszanie maruderów.
W trakcie kampanii 1809 brali udział w działaniach pod Aspern i Essling gdzie osłaniali budowę przeprawy z wyspy Lobau. W trakcie bitwy pod Wagram pozostali w rezerwie. Zdarzało im się jednak walczyć w walnych bitwach jak np w 1815 pod Waterloo, gdzie uczestniczyli w słynnej szarży marszałka Neya na brytyjską piechotę.
Swoje figurki wykonałem z dragonów Italeri, którym przeszczepiłem główki grenadierów gwardii ze Zvezdy, jednak były potrzebne pewne przeróbki. Należało usunąć kordony, zakleić "małpi zadek" na bermycy i blachę naczelną oraz dodać daszek. Zapomniałem jednak o dodaniu akselbantów gwardyjskich na lewym ramieniu, jednak zwrócono mi na to uwagę zbyt późno, gdy figurki były niemal ukończone i nie chciałem już psuć efektu. Zapraszam zatem do zdjęć. Mam nadzieję, że przypadną do gustu i w rozegranej batalii odegrają ważniejszą rolę, niż w tej rzeczywistej.
![]() |
| Grafiki na których się wzorowałem. |
| Tak prezentują się moi wojacy. |
Mam nadzieję, że udało mi się co najmniej utrzymać jakość zdjęć z poprzedniego wpisu. Co o nich myślicie? sprawdzą się w boju?


No wiesz Rafał ładnie pomalowane figurki mają dobre rzuty;-)
OdpowiedzUsuńTa... zwłaszcza francuscy lansjerzy...
OdpowiedzUsuńZwrot: Wyborowa kojarzy mi się pozytywnie, acz raczej nie z żandarmerią. Ja użyłbym raczej: Wyborcza. ;)
OdpowiedzUsuńBrak akselbantów to żadna usterka - mogli zdjąć w trakcie działań. Niemniej jednak warto zauważyć, że nosili na innym ramieniu niż grenadierzy konni.
Natomiast brak małpiego zadka to samo z siebie już dziwne rozwiązanie. Z posiadanych przeze mnie materiałów wynika, że takowy posiadali - w formie białego granatu na czerwonym polu.
Wysoki poziom jakości zdjęć utrzymany. Poziom jakości malowania figurek też. Proponuję jaśniejszy podkład i mozolniejsze dłubanie przy likwidacji nadlewek.
Ciekawa treść wpisu.
Się podoba! Proszę o więcej i częściej ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna podstawka. Przyjąłeś ciekawy styl malowania
OdpowiedzUsuńz bardzo silnymi kontrastami.Konwersje bermyc pierwsza klasa. Prostsza opcja to głowy od artylerzystów pieszych gwardii. Bermyce żandarmów były tego samego typu co artylerzystów, z daszkami, a grenadierzy konni mieli bermyce typu takiego jak grenadierzy piesi tylko z inaczej wieszanymi kordonami i bez blach. Różnicy wielkości raczej nie było. http://imgur.com/wkAY4WB